Odnalazłam przyczynę mojego nieuctwa.
To kudłate, paskudne, śmierdzące dworem stworzenie.
Tłusty, łasicowaty mieszkaniec domu przy ul. Karola Miarki 5.
Prążkowana bezczelność we własnej kociej osobie,
która bez skrupułów rozwala swoje workowate cielsko na moim miejscu pracy.
I jak ja niby teraz mam się uczyć?!
Oj....już ja wiem, komu pierwszemu przyniosę do wglądu moje oblane świadectwo maturalne.
1 komentarz:
Kurcze... Myślę, że Pan Zdzisław, mimo swych nadprzyrodzonych możliwości (latanie po schodach), nie dałby rady wspiąć się ma moje biurko:(
Ale gdyby tak mu trochę pomóc...
Eureka!
Odkryłam przyczynę mojego nieuctwa;P
Prześlij komentarz