czwartek, 19 marca 2009

Rzewnie.

Bo nawet gdyby wszystko stało się nie-wiem-jak trudne i nie-wiem-jak skomplikowane...

Czuję, że muszę znieść tylko jedną czwartą
swoich zmartwień. A jak wiadomo - swoje najtrudniej pokonać.

Pozostałe cztery piąte (zaskoczenie proporcjami?) dotyczą osób, za które mogłabym dźwigać na plecach tony jogurtów. Ba! Mogłabym nawet je zjeść :D

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Tak, zaskoczenie. I proszę się tutaj od razu tłumaczyć, bo te trzy czwarte nie lubią konkurencji. xD

promadaleina pisze...

Ilu gości przewidujesz na ZdzichLejdisParty, Bystrzaku? :>

KochaM. :*

Anonimowy pisze...

aaaaaaaa. nał aj anderstend.

* mój brat dzwoni dzisiaj do mojej mamy i mówi 'co planujecie na jutro'
moja mama mowi' kolezanki do karoliny przyjeżdżają' a mój brat ' oooo...to mozecie sie mnie tam spodziewać' xD LOL